środa, 16 stycznia 2013

ROZDZIAŁ 12


<oczami Belli>
Więc w Polsce przemyślałam wszystko. Kocham go ale na razie nie zasłużył na wybaczenie. Moim jedynym postanowieniem było to aby całkowicie zmienić życie. W Polsce przypomniało mi się jaka byłam kiedyś. Nie obchodziło mnie jak wyglądam, jak się ubrałam czy wszystko pasuje. Nie przejmowałam się chłopakami! Jednym słowem: Bella będzie szaleć. Dam upust swoim emocją. Pokaże że i ja mogę się świetnie bawić. Boże co ja wygaduje ja nie będę w stanie! Nadal mnie boli co zrobił ale nie mam zamiaru już z nim być. Spróbuje się odkochać, po prostu pogrążę się w pracy. Może uda mi się zapomnieć.
Gdy tylko wróciłam zalali mnie mnóstwem pytań; Gdzie byłam? Co tam robiła? Starałam się nie odpowiadać na nie ale jednak należało im się jakieś wytłumaczenie. Zayn się nie odzywał. To chyba dobrze bo gdybym musiała mu odpowiedzieć to chyba bym się popłakała. Nie byłam jeszcze gotowa na konfrontacje z nim. Ale z jednej strony potrzebowałam tego! Chciałam znów być „zimną suką” odporną na tą pieprzoną miłość!! I to był mój cel. Chciałam stać się bezuczuciową suką której już nikt nie zrani! Nie mam zamiaru już cierpieć. Ale czy dam rade wyzbyć się wszystkich uczyć? To trudne, sytuacja w której się znalazłam jest trudna. Mam tylko 17 lat, a czuję się jak zakompleksiona trzydziestoletnia rozwódka po przejściach z mężem.

<oczami Zayna>
Gdy weszła do domu widać było po niej że ten wyjazd dobrze jej zdobił. Ale czy na pewno? Wydawało mi się że jest taka sama jak na początku naszej znajomości, nie jest już czuła i słodka, stała się znów sarkastyczna i bezczelna. Kurwa! To w niej najbardziej mnie pociągało. Ale po tej akcji byłem na spalonej pozycji. Od tej sytuacji w klubie ani razu nie spojrzałem na inna pannę.
Bella podeszła do mnie i przywitała się jakbyśmy jakieś półtorej miesiąca temu nie znaczyli dla siebie wszystkiego. Ona naprawdę się zmieniła. I to wszystko przeze mnie. Jestem pieprzonym idiotą! Gdy wszyscy zaczęli zadawać jej pytania odnośnie wyjazdu ja siedziałem cicho, wiedziałem że tylko pogorszył bym sytuacje w której się znajdowaliśmy, zastanawiało mnie tylko co ona zamierzała zrobić. Dlaczego znów zamknęła swoje serce przed dostępem miłości.

<oczami Belli>
Po męczącej podróży od razu poszłam do swojego pokoju, chłopacy chyba siedzieli z Kim jakąś godzinę a potem zmyli się do domu. To nawet dobrze bo chciałam porozmawiać z Kim. Brakowało mi tego, tego jak mi radziła, ona wiedziała co czuje. Przeszła coś podobnego. Gdy kładłam się spać ktoś zapukał do drzwi;
-Bello mogę wejść?- spytała Kim uchylając lekko drzwi.
-Jasne ty zawsze- odpowiedziałam przykrywając się kołdrą.
-Chciałam porozmawiać, przepraszam ze nie od razu ale głupio mi było wyprosić chłopaków. Oni chyba sami po czasie zauważyli ze jestem zamyślona i poszli- powiedziała przyjaciółka kładąc się obok mnie.
-Spokojnie, nie gniewam się. Rozumiem ze oni naprawdę ciężko kapują i trwa to trochę czasu- zaśmialiśmy się jak kiedyś, jak wtedy gdy jeszcze nie znałyśmy chłopaków, gdy jeszcze nikt nie zawrócił nam w głowach.
-No naprawdę, nie mogłam czasem wytrzymać z nimi. Bez ciebie- powiedziała smutno. Już wtedy wiedziałam ze ta rozmowa będzie długa.
Siedziałyśmy i rozmawiałyśmy jakieś 4 godziny. Zasnęliśmy razem u mnie w pokoju. Wszystko sobie wyjaśniłyśmy, ale wydawało mi się że jest coś o czym nie chce mi powiedzieć. Kim powiedziała mi ze jej związek z Harrym to cos poważnego. Dowiedziałam się ze Zayn przez cały czas jest przygnębiony. I co mnie to obchodzi? On zawinił, ja nie pożerałam pocałunkami jakiejś dziewczyny po pijanemu w klubie. A nich go chu* trafi. Pożałuje. Z natury nie byłam mściwa ale mam  te naście lat i chce się wyszaleć. Nie za dużo bo mam na głowie restauracje itp. Ale postaram się żeby urozmaicić sobie życie. I nie będzie mnie obchodziło to ze on będzie na to wszystko patrzył, ze będzie żałował. Alkohol jest dla ludzi ale nie jest wytłumaczeniem.
Postanowiłam ze następnego dnia pójdę na zakupy i kompletnie zmienne swój styl. W Polsce zaczęłam ubierać sukienki itp. Teraz znów wrócą spodnie i ciężkie buty.
Wstałam rano z dobrym humorem, o dziwo. Obudziłam Kim i razem poszłyśmy na zakupy. Nie była zadowolona z tego ze znów będę się tak ubierać, odpowiadało jej ze nosiłam sukienki. No ale zmieniam swoje życie o 360 stopni więc styl też temu podlega.
Siedziałyśmy w kawiarni po 4 godzinach chodzenia po sklepach. Kim poszła do łazienki kiedy zadzwonił mój telefon. Tata.
B”Cześć tato!.”
T”Cześć córciu, cieszę się że się zgodziłaś na ten wspólny wyjazd. Chłopcy nie mogą się doczekać. To będzie coś. Wy i 1D w Californii!”
B”Słucham?”
T”Kim Ci nic nie powiedziała? Ale.. przecież mówiła że się zgodziłaś?”
B”Ale tato co to za wyjazd?”
T”Promujący nową płytę 1D. chciałem żebyście jedną piosenkę wykonali razem. To dla mnie bardzo ważne. Bello proszę.”
B”Dobrze tato, ale jeszcze się nad tym zastanowię dobrze?”
T”Dobrze kochanie. Więc ja zadzwonię wieczorem i czekam na twoją decyzje. Kocham Cię!”
Nie zdążyłam mu odpowiedzieć bo się rozłączył. Ale nie, nie mogę jechać. To wszystko skomplikuje. Chce go unikać, a podczas wyjazdu będę musiała codziennie patrzeć na jego twarz.. i jeszcze wspólna piosenka. Ja nie mogę! Ale z drugiej strony to bardzo ważne dla taty i nie mogę go zawieść. No więc Bello szykuj się na najgorsze wakacje w życiu!
Kiedy kin wróciła jeszcze nie wiedziała że ja wiem co wykombinowała. Że skłamała.
-Kim możesz mi wyjaśnić dlaczego nie powiedziałaś mi że niby zgodziłam się na jakiś pieprzony wyjazd z 1D?dobrze wiesz ze teraz nie mogę! Dopiero co wróciłam i już mam wyjechać? I jeszcze z nimi? –powiedziałam wkurzona. Kim popatrzyła na mnie przepraszająco. Nie wiedziała co powiedzieć.
-Przepraszam, ale to dla nich ważne. Sądziłam że to że się zgodziłam za Ciebie będzie dobrym rozwiązaniem.- parzyła na mnie czy jeszcze bardziej się wkurze. Ale powiedzmy szczerze czemu miałabym nie jechać? Bo Zayn Malik złamał mi serce? Nie mogę żyć przeszłością. To nie jest zdrowe, cały czas rozdrapuje stare rany.  Tak nie można. Może ten wyjazd coś zmieni. Ale nie zamierzam, broń Boże znów się zakochać. Jak na te półtorej roku już za wiele się wydarzyło przez jedno uczucie; Miłość…
-Dobra Kim pojadę ale tylko dlatego że to ważne dla taty…-powiedziałam jej dopijając kawę. Zapłaciłam i poszłyśmy do domu. Po drodze Harry dzwonił do Kim i pytał czy mogą wpaść. Kim na mnie popatrzyła kiwnęłam głową zgadzając się. Miałam zamiar przez cały wieczór dobrze się bawić nie zważając na obecność Zayna…
Przyszli koło 21. Z pełnymi rękami jedzenia, ale bez filmów. Ooo nie! Czyli cały wieczór zamierzając gadać. Usiedliśmy wszyscy. Siedziałam na fotelu naprzeciwko kanapy na której siedział Harry, Kim, Zayn i Lou. Liam i Niall zajęli pozostałe fotele. Gadali o jakiś głupotach, nawet Malik się udzielał. Śmialiśmy się cały czas, jak dawniej. Ale wiedziałam że coś jest nie tak. No i się zaczęło…
-Bello słyszałem że jedziesz z nami do Californii! Yeahh! Ojj panowie, i panie będzie się działo. Wiesz nie sądziliśmy ze się zgodzisz. Po tym jak wyjechałaś i wiesz.. - powiedział Louis, jak zwykle spieprzył śmiechawe swoim wykładem.
-Jadę bo to ważne dla taty, nie ma tu nic wspólnego z Wami- wiedziałam że nie dadzą mi spokoju. Wchodziliśmy na grząski grunt.
-No także, nie zważając na powód cieszymy się że z nami jedziesz- uratował sytuacje Liam, gdyż widział że nie zręcznie czułam się przypominając tamte wydarzenia..
-Powiedzmy że ja też-powiedziałam ze sztucznym uśmiechem.
-Ej gramy w butelek. Prawda czy wyzwanie, wiecie..?-zaproponował Harry któremu już zachciało się na głupie zabawy. Niestety zanim zdążyłam zaprotestować przegłosowali mnie. Usiedliśmy w kółku. Pierwszy kręcił Harry, wypadło na Zayna.
–Pytanie czy wyzwanie Zayniku?-powiedział dziwnie wykrzywiając usta Hazza.
-Pytanie-odpowiedział.
-Kochasz jeszcze Belle?-wypalił Harry prosto z mostu. Zatkało mnie podobnie jak Malika. Ale Harry domagałsie odpowiedzi. Oni wiedzieli kiedy każdy z nich kłamał wiec Zayn nie miał szansy skłamać.
-T..T…Takk-powiedział nieśmiało na mnie patrząc. Kurwa wszystkie wspomnienia zalały moja głowę. Wszystko co między nami było. On nadal mnie kochał, ja jego też.. ale nie mogłam tak poprostu mu wybaczyć. Miałam teraz wielki mętlik w głowie. Przez całą grę była mnie obecna.
-Bello, bello pytanie czy wyzwanie.- zapytał mnie Louis.
-Co? znaczy Pytanie-odpowiedziałam. I teraz mogłam tylko żałować tej odpowiedzi..


_____________________
No więc wielki Come Back!;p haha :D witam Was po tak długiej przerwie:D 
mam nadzieję że rozdział Wam się spodobał:D prosze o komentarze z waszą opinią. są dla mnie ważne :D i weźcie udział w ankiecie tuu po prawej stronie :*
aa i zapraszam na bloga mojej koleżanki:
http://believe-in-mylove.blogspot.com/

mrs. Is Malik

18 komentarzy:

  1. oł yeah !
    jaki come back ^^
    hi hi czekam nn <3
    no tak :D
    wpadnij też do mnie Bello :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wciągający blog.
    Przeczytałam go całego i chcę dalej!!
    Mogę się domyślić jakie pytanie zada Louis, ale jestem ciekawa odpowiedzi i reakcji reszty.
    Czekam na następny i dodaję się do obserwatorów ;)
    Jeśli masz czas to zapraszam do siebie: http://true-hapiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. chcę więcej i więcej,proszę cię pisz szybko kolejny rozdział, masz taki dar do pisania,twoje opowiadanie czyta się tak niesamowicie przyjemnie <3 czekam z niecierpliwością i w miedzy czasie zapraszam do mnie na: http://1d-myinspiration.blogspot.com/ dopiero zaczynam i zależy mi na ocenie innych,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* właśnie takie komentarze motywują mnie do pisania rozdziałów <3 Jeszcze raz dziękuję za te wszystkie miłe słowa :)

      Usuń
  4. Cudne <3 dawaj nexta i wejdź do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Straszniee wciągający, wchodzę codziennie żeby sprawdzić, czy nie dodałaś następnego ;). Mam nadzieję, że nowy rozdział niedługo się pojawi :D. Pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej ; *
    Wpadłam tu przypadkiem, ale powiem Ci, że nie żałuję, wręcz przeciwnie ; D
    Rozdział jest niesamowity, genialny, Boże normalnie zajebisty ! ; D ( przepraszam, że tak niekulturalnie ale inaczej się nie da ; ) )
    Masz nieziemski talent do pisania, zazdroszczę Ci tego z całego serca ; *
    Mykam czytać od początku, bo jestem ciekawa całej tej akcji co była przedtem ; *
    Z niecierpliwością czekam na następny rozdział ; *
    + zapraszam do mnie na opowiadanie http://my-life-is-also-your-life.blogspot.com/ z Zaynem i Olą w roli głównej ♥
    Liczę, że wpadniesz i wyrazisz swoją opinię, naprawdę zależy mi < 3 .
    Życzę dużoo, dużoo dobrej weny ; * pozdrawiam, całuję i ściskam mocno ♥
    + dodaję do obserwowanych < 3 .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostałaś nominowana do Liebster Award ; D
      Pytania znajdziesz na http://my-life-is-also-your-life.blogspot.com/
      Pozdrawiam i zapraszam ♥

      Usuń
  7. Ja chcę nowy rozdział! Tu! I teraz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam i komentuję dopiero teraz. :D To ja xcarrotsx. Pamiętasz mnie? Z początku z ikonką Louisa Tomlinsona. Przedstawiłam się, a teraz mogę zabrać się za dalszą część komentarza.
    Piszę to szczerze, że twój styl pisania nieco się zmienił... oczywiście na lepsze! Opisy są bardzo bogate, jak i wypowiedzi bohaterów. Zaskoczyłaś mnie pozytywnie. Teraz będę oczekiwała od ciebie takich właśnie notek. :D
    Stęskniłam się za tym opowiadaniem!
    Wpadniesz do mnie? two-worlds-one-love.blogspot.com Bardzo zależy mi na twojej opinii. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaczęłam dzisiaj czytać tego bloga i dopiero teraz komentuje bo , gdy czytałam straciłam głowę do innych rzeczy i czytałam .
    Boski blog , ale proszę dodaj ten cholerny rozdział bo zabiję ! :D
    Super rozdział,super blog,super autorka po prostu wszystko SUPER ! .

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawy blog już się nie mogę doczekać nn. BOSKI rozdział. :***

    Zapraszam do sb.
    http://joanna-and-julia-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. dalej!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Żyjesz myśląc, że masz całą wieczność na rozpatrywanie najróżniejszych spraw. Nie zdajesz sobie jednak sprawy, że jedna chwila potrafi zniszczyć wszystko. Sprawić, że jakiekolwiek jutro przestaje istnieć. Przewrócić twoje życie do góry nogami, pokazując ulotność chwil. Zdajesz sobie sprawę z tego, jak wiele miałeś, gdy jedyne co trzymasz w swoich ramionach to wspomnienia.
    Zayn stracił wszystko, co miało dla niego znaczenie. Ronnie odeszła, a on nie mógł nic na to zaradzić. Czy uda mu się ją odzyskać? Czy może już na zawsze będzie musiał zapomieć o ukochanej, nie mając pojęcia, co zrobił nie tak?

    Zapraszam na bloga www.when-i-was-your-man.blogspot.com


    Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
  13. Kobieto przeczytałam twój blog w cały dzień i poprostu nie mogę uwierzyc, że można miec taki talent! oby tak dalej!
    całuje!

    a i zapraszam do mnie:http://shaggingwithonedirection.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń